12 wygranych setów z rzędu!

Utworzono: 10.10.2020

 

Aluron CMC Warta Zawiercie wygrała 10., 11. i 12. set z rzędu w PlusLidze. Po pokonaniu PGE Skry Bełchatów 3:1 oraz Indykpolu AZS-u Olsztyn i GKS-u Katowice 3:0, Jurajscy Rycerze po raz trzeci z rzędu uporali się z rywalem w trzech setach, tym razem zwyciężając nad Cerrad Enea Czarnymi Radom.

W kadrze meczowej zabrakło Patryka Czarnowskiego, który na treningu został tak niefortunnie trafiony piłką w oko, że musiał na kilka dni odpocząć od sportu. Miejsce w wyjściowej szóstce zajął w tej sytuacji Patryk Niemiec.

Już pierwsze akcje meczu przyniosły mnóstwo radości kibicom, których, ze względu na strefę żółtą wprowadzoną w całym kraju, na trybunach było tylko niewiele ponad 300. Mateusz Malinowski świetnie serwował, a Cavanna, Flávio i Orczyk znakomicie ustawiali blok, dzięki czemu już przy stanie 6:1 o pierwszy czas poprosił Robert Prygiel. Goście też nie zwalniali ręki na zagrywce i gdy przestali popełniać błędy, a do tego świetnie grać w relacji blok-obrona, przewaga zaczęła topnieć. Na szczęście nasz blok nadal funkcjonował znakomicie, w czym przodował zwłaszcza nasz Brazylijczyk. Jurajscy Rycerze utrzymali prowadzenie do końca, a drugą piłkę setową wykorzystał Piotr Orczyk.

Po pięciominutowej przerwie Aluron CMC Warta Zawiercie kontynuowała kapitalną grę blokiem. Kolejne punkty tym elementem dołożyli Orka i Malina, a łączna liczba przy stanie 9:5 wynosiła już siedem! Wypracowana w ten sposób przewaga pozwoliła kontrolować przebieg gry. As Patryka Niemca, który po raz kolejny udowadniał, że nową piłką Mikasy nadal można sprawiać problemy, serwując floatem, dał prowadzenie 20:12. Przy stanie 21:15 Igor Kolaković rozpoczął podwójną zmianę, wprowadzając na boisko najpierw Grzegorza Boćka, a po chwili Gjorgjiego Gjorgjiewa, dla którego był to debiut w PlusLidze. W takim ustawieniu zespół dokończył drugą partię, a ostatnią piłkę skończył właśnie Bociuś.

Trzeci set zaczął się od dwóch kolejnych punktowych bloków Rycerzy, tym razem w wykonaniu Flávio i Maxiego Cavanny. Mimo niekorzystnego wyniku radomianie nie zamierzali jednak odpuszczać i utrzymywali dystans, a po asie Michała Kędzierskiego wyrównali na 16:16. Choć trzy kolejne punkty padły łupem naszej drużyny, to Cerrad Enea Czarni po raz kolejny doprowadzili do remisu przy stanie 20:20. Wkrótce Brenden Sander zaatakował jednak w aut, a gdy Orczyk dołożył asa, zrobiło się 24:21. Spotkanie zakończył skutecznym atakiem z lewego skrzydła Garrett Muagututia, wykorzystując drugą piłkę meczową. Statuetka MVP powędrowała w ręce Flávio Gualberto.

Aluron CMC Warta Zawiercie – Cerrad Enea Czarni Radom 3:0 (25:21, 25:20, 25:22)

Skład: Cavanna, Malinowski, Orczyk, Muagututia, Flávio, Niemiec, Żurek (L) oraz Bociek, Gjorgjiew

MVP: Flávio Gualberto

Statystyki

Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie

SPONSORZY

Zobacz wszystkich

OFICJALNA STRONA
Aluron CMC Warta Zawiercie

Aluron Virtu CMC Zawiercie 2017 Wszelkie Prawa Zastrzeżone Projekt & Realizacja Strony www Śląsk

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!