Aluron CMC ósmą drużyną PlusLigi

Utworzono: 8.04.2021

 

Mimo zwycięstwa w ostatnim meczu sezonu, Aluron CMC kończy rozgrywki PlusLigi na 8. miejscu. Po wygranej 3:1, w decydującym Złotym Secie Jurajscy Rycerze przegrali ze Ślepskiem Malow Suwałki 10:15.

W mecz nieco lepiej weszli goście, którzy szybko uzyskali dwupunktową przewagę. Mieli nawet szansę powiększyć ją o kolejny punkt, ale skutecznym blokiem na Marcinie Walińskim popisał się Patryk Niemiec. Po chwili dołożył drugą czapę na Cezarym Sapińskim i na tablicy wyników był remis 7:7. Wyrównana gra trwała do stanu 12:12, ale wtedy na zagrywkę poszedł Joshua Tuaniga i zaczął sprawiać jurajskiej linii przyjęcia duże problemy. Przełożyło się to następnie na niemożność skończenia ataku, w efekcie przy wyniku 12:16 Igor Kolaković musiał poprosić o pierwszą przerwę na żądanie. Przyniosło to skutek, bo po niej amerykański rozgrywający pomylił się, to samo zrobił w kolejnym obejściu Waliński, w przeciwieństwie do Niemca, co pozwoliło Rycerzom wyprowadzić kontrę, a sprytna roladka Mateusza Malinowskiego w środek boiska zmniejszyła dystans do stanu 15:17. Po autowym ataku z szóstej strefy Walińskiego zrobiło się już tylko 17:18, a Aluron CMC miał nawet piłkę w górze na remis. Nie wykorzystał jej, zamiast tego asa zaserwował wprowadzony zadaniowo Patryk Szwaradzki, w aut zaatakował Malina i straty urosły do 18:22. Dwa skuteczne ataki Garretta Muagututii z rzędu zmniejszyły dystans o połowę, ale po bloku na Pawle Halabie atakującym z pajpa z piłki sytuacyjnej Ślepsk Malow odbudował czteropunktową przewagę. Żółto-zieloni obronili dwie pierwsze piłki setowe, ale przy ataku Kévina Klinkenberga byli już bezradni.

W drugą partię znowu to suwalczanie weszli lepiej, ale czujna asekuracja nogą Flávio, która przełożyła się na skończoną kontrę przez Garretta, a następnie kolejny blok Niemca dały remis 4:4. Gra następnie toczyła się punkt za punkt, aż po zagrywce Malinowskiego rywale nie przebili piłki na drugą stronę i Aluron CMC objął prowadzenie 10:9. Co prawda goście szybko wrócili na czoło i zyskali nawet dwupunktowy dystans po błędzie dotknięcia siatki naszych blokujących, ale świetny fragment gry Niemca pozwolił Jurajskim Rycerzom odrobić straty i odskoczyć na 17:15. Po potrójnym bloku na Bartłomieju Bołądziu przewaga urosła do 20:16. Końcówka to przede wszystkim popis Maliny w polu serwisowym. Zaczął od asa, a po kolejnych trudnych zagrywkach akcje również kończyły się punktami Jurajskich Rycerzy. Dopiero przy pierwszym setbolu Ślepsk Malow przerwał serię, ale przy drugim w siatkę zaserwował Klinkenberg.

Trzeci set zaczął się od przewagi zawiercian, ale goście szybko wyrównali, a dwie nieudane akcje Maxiego Cavanny z Flávio, a następnie drugi blok Andreasa Takvama z rzędu sprawiły, że zrobiło się 4:8. Taką samą czujnością na siatce po naszej stronie popisał się najpierw Brazylijczyk, a następnie dwa razy z rzędu Niemiec i było 9:9. I choć suwalczanie zyskali dwupunktową przewagę, to jedynie na moment, bo Halaba zagrał asa na 14:14, a bloki wprowadzonego wcześniej Grzegorza Boćka i szósty już Niemca dały prowadzenie 16:15. Kolejna czapa, tym razem Halaby na Bołądziu, pozwoliła powiększyć dystans do dwóch punktów. Na dodatek wkrótce w aut uderzył z lewego skrzydła Klinkenberg i przewaga urosła już do stanu 23:20. Wprowadzeni zadaniowo po stronie przeciwnika Szwaradzki i Łukasz Kaczorowski posłali zagrywki w siatkę i Jurajscy Rycerze wygrali tym samym do 22.

Na początku czwartego seta relacja blok-obrona po stronie gospodarzy nadal funkcjonowała bardzo dobrze – najpierw udało się zatrzymać atak Bołądzia, a w kolejnej akcji atakujący Ślepska Malow posłał piłkę w aut i na tablicy wyników pojawiło się 6:4. Siódmą tego dnia punktową czapę dołożył Patryk Niemiec, powiększając przewagę do stanu 9:5. Koncert gry w bloku trwał, punkt tym elementem na 14:8 zdobył również Gjorgji Gjorgjiew, który razem z Boćkiem pojawił się na boisku na początku trzeciej partii i już na nim pozostał. Rycerze zacięli się dopiero przy zagrywce Kacpra Gonciarza (który wcześniej zastąpił na rozegraniu w ekipie z Suwałk Tuanigę), ale za to na dobre. Po serii nieudanych akcji zrobiło się tylko 17:16, a dopiero skuteczny atak z prawego skrzydła do skosu Muagututii przerwał czarną serię. Po chwili kontrę sprytną kiwką na blok skończył Halaba i Jurajscy Rycerze znowu mieli trzy punkty przewagi. Kolejne akcje były prawdziwym popisem przyjmującego z numerem 15, który kończył kolejne, nawet bardzo niewygodne piłki na lewym ataku. Pierwszego setbola w górze Aluron CMC miał już przy stanie 24:21, ale goście obronili się, podobnie jak w kolejnej akcji. Ponownie zrobiło się więc nerwowo, ale w decydującym momencie nie zawiódł Grzegorz Bociek, doprowadzając do Złotego Seta!

Decydująca partia rozpoczęła się od dwóch błędów po stronie gospodarzy, a pierwszy punkt dla naszej drużyny zdobył Flávio, rehabilitując się za pomyłkę sprzed chwili. Suwalczanie mieli też trochę szczęścia, bo po zagrywce Klinkenberga piłka przewinęła się przez taśmę i szybko zrobiło się 2:5. Rycerze nawet na moment nie złożyli jednak broni i po bloku Muagututii straty zmalały do punktu, a skuteczna kontra Halaby dała remis 7:7. Nietypowa zagrywka do linii Sapińskiego sprawiła problemy naszej linii przyjęcia, a po obronie piłkę skończył Klinkenberg i zrobiło się 8:10. Po długiej wymianie, którą goście wygrali po ataku Takvama, a następnie asie Szwaradzkiego było już 9:13. Nie udało się już Jurajskim Rycerzom odwrócić losów rywalizacji, przegrali 10:15 i tym samym sezon 2020/2021 PlusLigi zakończyli na 8. miejscu. Statuetka MVP trafiła do Patryka Szwaradzkiego.

Aluron CMC Warta Zawiercie – Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (22:25, 25:19, 25:22, 25:23)

Złoty Set: 10:15

Skład: Cavanna, Malinowski, Halaba, Muagututia, Flávio, Niemiec, Żurek (L) oraz Bociek, Gjorgjiew

Statystyki

Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie

SPONSORZY

Zobacz wszystkich

OFICJALNA STRONA
Aluron CMC Warta Zawiercie

Aluron CMC Warta Zawiercie 2017 Wszelkie Prawa Zastrzeżone Projekt & Realizacja Strony www Śląsk

Aluron CMC Warta Zawiercie