Marcin Kania: Przed kolejnym meczem musimy oczyścić nasze głowy

Utworzono: 22.02.2021

 

Jurajscy Rycerze przegrali z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa 0:3, chociaż początek meczu nie zapowiadał tak łatwej wygranej przyjezdnych. Marcin Kania próbował po ostatnim gwizdku na gorąco znaleźć przyczyny porażki.

Marcin, po takim meczu to trochę niewdzięczna rola, aby tłumaczyć się w imieniu całej drużyny. VERVA Warszawa była w ogóle do ugryzienia, czy to co zagrali – przede wszystkim w obronie i pod względem skuteczności w ataku na kontrze – to zbyt wysoki poziom?

Masz rację. Ta nasza dobra gra starczyła jedynie na sam początek pierwszego seta, gdy wyszliśmy na nich z ogniem i uciekliśmy na kilka punktów. Potem ta nasza werwa zniknęła, a my zaczęliśmy tracić punkty. Rywale nakręcili się i zaczęli grać lepiej. Zabrakło nam trochę ognia w zagrywce i na siatce, a oni cały czas łapali wiatr w żagle.

Gdy ktoś ma taki „dzień konia” – jak dzisiaj Igor Grobelny – i kończy dosłownie wszystko, to da się coś w ogóle zrobić? Da się go zatrzymać w jakiś sposób?

Na pewno istnieje jakiś sposób, ale my go nie znaleźliśmy. Faktem jest, że VERVA Warszawa naprawdę dobrze przyjmowała i rozgrywający miał możliwość korzystania ze wszystkich skrzydeł i to w dobrym tempie. Ciężko było nam się przeciwstawić takiej grze.

Indywidualnie jesteś chociaż trochę zadowolony z tego występu? Jeżeli grasz przeciwko takim środkowym jak Andrzej Wrona i Piotr Nowakowski, a oni nie są w stanie zatrzymać żadnego twojego ataku, to jakieś powody do zadowolenia chyba są?

Nie zastanawiam się nad tym, bo najbardziej boli teraz ta porażka i to w takim stopniu. Myślę, że wszyscy mają w głowie to, w jaki sposób najlepiej przygotować się do kolejnego meczu. O indywidualnych kwestiach raczej nie myślę.

Na te przygotowania jest bardzo mało czasu. Co da się w takim krótkim czasie poprawić? A może po prostu trafił się słabszy dzień i jest szansa, że w środę z Jastrzębskim Węglem pokażecie się z zupełnie innej strony?

Przede wszystkim trzeba oczyścić głowę i nie rozpamiętywać tego meczu, bo przez te dwa dni na pewno nie uda nam się przetrenować tego, żeby znaleźć większe rozwiązanie. Trzeba oczyścić głowę i starać się zagrać naszą najlepszą siatkówkę, którą z pewnością potrafimy grać.

Rozmawiał Michał Kwietko-Bębnowski, Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie

SPONSORZY

Zobacz wszystkich

OFICJALNA STRONA
Aluron CMC Warta Zawiercie

Aluron CMC Warta Zawiercie 2017 Wszelkie Prawa Zastrzeżone Projekt & Realizacja Strony www Śląsk

Aluron CMC Warta Zawiercie